Swojemu psu trzeba poświęcać chociaż cząstkę swojego cennego czasu, aby nasz pieseł nie czuł się samotny i opuszczony. Bo jaki jest sens brać ze schroniska czy kupować psa z hodowli czy jeszcze od kogoś innego, a potem przez 1 tydzień zajmować się nim najlepiej jak potrafisz i cały swój czas poświęcać jemu/jej, a za miesiąc nie będziesz pamiętał/a o jego/jej istnieniu i przepraszam jeśli ktoś poczuł się obrażony, ale taka jest niestety ta przykra prawda.
Ok, miałam napisać ile czasu poświęcać swojemu psu. Właściwie to zależy to od rasy, ponieważ jdna rasa potrzebuje 4 km spacerów , a inna maksymalnie przejdzie 500 m, więc czasu sopacerów na pewno nie da się określić.
Oczywiście trzeba wliczyć do tego czas zabawy z psem i myślę, że te chociaż 30 minut dziennie trzeba, poświęcić swojemu psu, ale to już na prawdę minimum.
Szczerze powiem i przyznam się, że ze swoim psem ( rasy bernardyn) nigdy nie byłam na spaczerze, ponieważ kiedy był mały nie uczyłam go tego, bo ja sama miałam dopiero niecałe 2 lata, a moi rodzice woleli go po prostu wypuszczać z kojca żeby sobie sam pobiegał po podwórku.I tak jest u mnie do dziś! Ja nie lubię częściowo spacerów z psami takimi dużymi jak Skubi, bo się strasznie wyrywają i nie dość, że się przy tym męczą to jak później musi je boleć szyja, dlatego ja wolę wypuszczać mojego psiaka z kojca niż spacery, ale jeśli kogoś pies jest spokojny to czemu nie ;-) .
PS Jeśli sądzisz, że się gdzieś pomyliłam, to pisz w komentarzu, a ja posteram się poprawić :-) .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz