Swojemu psu trzeba poświęcać chociaż cząstkę swojego cennego czasu, aby nasz pieseł nie czuł się samotny i opuszczony. Bo jaki jest sens brać ze schroniska czy kupować psa z hodowli czy jeszcze od kogoś innego, a potem przez 1 tydzień zajmować się nim najlepiej jak potrafisz i cały swój czas poświęcać jemu/jej, a za miesiąc nie będziesz pamiętał/a o jego/jej istnieniu i przepraszam jeśli ktoś poczuł się obrażony, ale taka jest niestety ta przykra prawda.
Ok, miałam napisać ile czasu poświęcać swojemu psu. Właściwie to zależy to od rasy, ponieważ jdna rasa potrzebuje 4 km spacerów , a inna maksymalnie przejdzie 500 m, więc czasu sopacerów na pewno nie da się określić.
Oczywiście trzeba wliczyć do tego czas zabawy z psem i myślę, że te chociaż 30 minut dziennie trzeba, poświęcić swojemu psu, ale to już na prawdę minimum.
Szczerze powiem i przyznam się, że ze swoim psem ( rasy bernardyn) nigdy nie byłam na spaczerze, ponieważ kiedy był mały nie uczyłam go tego, bo ja sama miałam dopiero niecałe 2 lata, a moi rodzice woleli go po prostu wypuszczać z kojca żeby sobie sam pobiegał po podwórku.I tak jest u mnie do dziś! Ja nie lubię częściowo spacerów z psami takimi dużymi jak Skubi, bo się strasznie wyrywają i nie dość, że się przy tym męczą to jak później musi je boleć szyja, dlatego ja wolę wypuszczać mojego psiaka z kojca niż spacery, ale jeśli kogoś pies jest spokojny to czemu nie ;-) .
PS Jeśli sądzisz, że się gdzieś pomyliłam, to pisz w komentarzu, a ja posteram się poprawić :-) .
szynszyle i psy
środa, 10 grudnia 2014
Ile czasu poświęcać szynszyli?
Szynszyli trzeba poświęcać dużo czasu, ponieważ muszą być codziennie wypuszczane przez przynajmniej 1 godzinę dziennie, a że szyszki lubią robić nam psikusy np. gryzą meble i przedmioty, mogą zjeść rośliny, które mogą być trujące.
Dlatego właśnie zawsze kiedy się wypuszcza swoją szylkę/i z klatki, trzeba przy niej/nich być, ponieważ może narobić wam szkód, a co gorsza mogą się zatruć czymś lub pogryźć kable przez co może je porazić prąd.
Oczywiście oprócz biegania, szynszyle lubią bawić się ze swoimi właścicielami/kami. Moja szylka np. kocha kiedy ją głaszczę zwłaszcza po bokach lub pod pyszczkiem o i jeszcze po brzuszku, a kiedy zaczynam ją głaskać po pleckach to zaczyna dziwnie skakać w miejscu lub piszczeć lub uciekać i muszę przestać.Z szylkami można też się bawić w różne zabawy, ale to każdy sam już wie w co lubi bawić się jego szylka.
PS Przyznam też, że nie które szynszyle nie lubią być głaskane, więc nic na siłę.
Dlatego właśnie zawsze kiedy się wypuszcza swoją szylkę/i z klatki, trzeba przy niej/nich być, ponieważ może narobić wam szkód, a co gorsza mogą się zatruć czymś lub pogryźć kable przez co może je porazić prąd.
Oczywiście oprócz biegania, szynszyle lubią bawić się ze swoimi właścicielami/kami. Moja szylka np. kocha kiedy ją głaszczę zwłaszcza po bokach lub pod pyszczkiem o i jeszcze po brzuszku, a kiedy zaczynam ją głaskać po pleckach to zaczyna dziwnie skakać w miejscu lub piszczeć lub uciekać i muszę przestać.Z szylkami można też się bawić w różne zabawy, ale to każdy sam już wie w co lubi bawić się jego szylka.
PS Przyznam też, że nie które szynszyle nie lubią być głaskane, więc nic na siłę.
Hejooo!
Cześć !!!
To mój pierwszy post na tym blogu.
Na początku wytłumaczę ci o co chodzi z moim adresem bloga www.MyZwierzeta.blogspot.com mogę się założyć, że dziwi cię czemu jest napisane MyZwierzeta. Już tłumaczę to "my"...hmm jak ci to wytłumaczyć...no po prostu chodziło mi o to żeby to "my" znaczenie miało z angielskiego czyli moje, bo oczywiście kiedy wpisywałam w adresie strony MojeZwierzeta to adres był zajęta. No, ale mniejsza z tym w tym poście chciałam opisać o czym będę pisać na moim blogu (poniżej).
Ok, tak więc będę tu głównie pisała różne porady na temat szynszyli i psów.
Do zobaczenia!
To mój pierwszy post na tym blogu.
Na początku wytłumaczę ci o co chodzi z moim adresem bloga www.MyZwierzeta.blogspot.com mogę się założyć, że dziwi cię czemu jest napisane MyZwierzeta. Już tłumaczę to "my"...hmm jak ci to wytłumaczyć...no po prostu chodziło mi o to żeby to "my" znaczenie miało z angielskiego czyli moje, bo oczywiście kiedy wpisywałam w adresie strony MojeZwierzeta to adres był zajęta. No, ale mniejsza z tym w tym poście chciałam opisać o czym będę pisać na moim blogu (poniżej).
Ok, tak więc będę tu głównie pisała różne porady na temat szynszyli i psów.
Do zobaczenia!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)